Słowo na niedzielę – 10 maja 2026 roku
VI Niedziela Wielkanocna
(Dz 8, 5-8.14-17; Ps 66(65), 1b-3a.4-5.6-7a.16 i 20; 1 P 3,15-18; J 14,15-21)

Bóg wysłuchuje ludzi modlących się do Niego. Bóg czeka na nasze dziękczynienie za wszelkie dobro, jakim nas obdarza. Zadanie Jezusa realizuje w Kościele Duch Święty.

Po śmierci Szczepana nasiliło się prześladowanie Kościoła w Jerozolimie, co sprawiło, że uczniowie Jezusa udają się w inne miejsca. Szykanowani chrześcijanie rozpraszają się po wioskach Judei i Samarii i tam zaczynają prowadzić dzieło ewangelizacji. Filip dotarł do Samarii, gdzie z mocą i cudami opowiada o Jezusie. Jest on jednym z siedmiu diakonów wybranych do obsługiwania stołów. Sukces misji Filipa w Samarii, nie tylko w mieście, ale w całym regionie, nosił w sobie znamiona czegoś niezwykłego, skoro na wieść o tym apostołowie wysyłają tam Piotra i Jana, aby osobiście sprawdzić te informacje. Za sprawą apostołów ma tam miejsce doświadczenie Ducha Świętego. Temu wydarzeniu towarzyszą podobne znaki do tych, które miały miejsce w Jerozolimie w dniu Pięćdziesiątnicy.

Psalm 66 jest stosowany w liturgii dziękczynienia. Jest on dziękczynieniem społecznym, poprzedzonym hymnem pochwalnym. Hymn wstępny zaprasza cały świat, aby oddał hołd Bogu, uznając tym samym Jego królestwo i upadając przed Nim na twarz jak przed triumfatorem. Wszystkie narody powinny się zdumieć na widok cudów Bożych, nawet wrogowie okażą się pełni podziwu dla Jego wielkości. W ten sposób dołączą się do ludu, który uznaje Boga za swego Pana i Władcę. Powodem hołdu jest zwycięstwo Boga nad Morzem Czerwonym, gdzie Izrael przeszedł tamtędy suchą nogą. Ten znany w historii zbawienia cud jest obrazem potęgi Boga, który panuje nad całym światem i zdoła upokorzyć wszelkie wrogie narody.

W ogromnym nieszczęściu pomazaniec Boży ślubował złożenie dziękczynnej ofiary za ocalenie. Uczyni to wobec całego ludu zebranego na dziedzińcu świątyni. Będzie to ofiara ze zwierząt, połączona z wychwalaniem dobroci Boga i pouczająca o wielkości Władcy ludu, odwiecznego Króla świata. Istotną częścią ofiary jest akt dziękczynny. Król nie twierdzi, że nie popełnił żadnego grzechu. Wielkością jego było to, że nie zataił zła w swoim sercu. Zło nad nim nie zapanowało. W najtrudniejszych chwilach nie polegał na sobie i swoim wojsku. Wojna posuwała się naprzód, a modlitwa stale jej towarzyszyła, aby nie wydawało się, że to tylko sam król i jego dzielni żołnierze odnieśli zwycięstwo. Takie wyznanie jest aktem pokory i poddania się Bogu. Król dziękuje Bogu nie za zwycięstwo, ale za wysłuchanie prośby, a tym samym za zwycięstwo Boga odniesione za pośrednictwem króla.

W chrześcijaństwie osobiste zbawienie jest udziałem w zbawieniu powszechnym, przyniesionym światu przez Chrystusa. W dzisiejszych czasach liturgią dziękczynną jest Eucharystia, którą Kościół składa w imieniu wszystkich ludzi i całego stworzenia.

Poganie, wśród których żyli chrześcijanie – adresaci Pierwszego Listu św. Piotra – wyśmiewali wzniosłą etykę i obyczaje wyznawców Chrystusa. Wytrwałość chrześcijan w dobru była jednak dla pogan czymś zdumiewającym i budziła w nich wewnętrzny niepokój. Chrześcijanie zobowiązywali się pod przysięgą, że nie będą kradli ani prowadzili rozbojów, że nie będą cudzołożyli ani zapierali się wiary, że będą oddawać wszystko, co wezmą na przechowanie. Ich postępowanie jest dowodem, jak owocowała ich wytrwałość w czynieniu dobra i naśladowaniu Chrystusa.

Św. Piotr zachęca adresatów do postawy miłosierdzia, do odpowiadania dobrem na zło. Stawia słuchaczom za wzór Chrystusa – Świętego, który cierpiał, by Boga Ojca przebłagać za nasze grzechy; cierpiał i poniósł śmierć, aby nas przyprowadzić do Boga. W naśladowaniu Chrystusa chrześcijanie mają kierować się przede wszystkim miłością do Boga i bliźniego.

Jezus w Ewangelii św. Jana przygotowuje swoich uczniów na moment swojego odejścia do Ojca. Czas Jego nieobecności nie będzie czasem pustki czy odwrócenia się Boga od nich. Obecność Jezusa pośród uczniów będzie kontynuowana przez Wspomożyciela, czyli Ducha Świętego, który jest Duchem Prawdy. Uczniowie Jezusa znają Ducha, bo Duchem są słowa Jezusa, ale Duch nie został im jeszcze dany. Nastąpi to po Zmartwychwstaniu.

Jezus zapowiadając swoje odejście z tego świata, zapowiada również powtórne przyjście. Uczniowie potwierdzą swoją miłość do Jezusa, zachowując Jego przykazania, czyli naśladując Jego postępowanie. Uczniowie będą potrzebowali rady, pomocy, zachęty i odwagi do wykonywania dzieł podobnych do dzieł Jezusa. Tę rolę spełni Duch Święty w takim stopniu, jak to czynił Jezus.

Pod wpływem nauki Jezusa w każdym człowieku rodzi się wiara, potem umiłowanie Jezusa, a następnie posłuszeństwo Jego przykazaniom. W końcu każdy uczeń doświadczy umiłowania przez Ojca i Syna, a Duch Święty uczyni Jezusa obecnym w ich życiu. Nie będą nigdy osamotnieni, opuszczeni ani bezradni.